Sanatorium, którego nie było…

Bardzo lubimy stare parki, a ten w Kiekrzu (dziś dzielnica Poznania) bardziej przypomina las, niż park. I tylko stare graby wyznaczają dawny układ alejek. Do kogo należało to miejsce?

Mieszkańcy Kiekrza o tym miejscu mówią sanatorium, chociaż park dziś należy do Ośrodka Rehabilitacyjnego dla dzieci. Zajmuje prawie 6 hektarów. Wyraźnie składa się z dwóch części. Pierwsza, znacznie większa, ma sporą polanę pośrodku. Wiek otaczających ją drzew jest oceniany na 90-100 lat. Druga część, bardziej dzika, to dawny cmentarz ewangelicki. Według zapisów od marca 1908 roku właścicielem działki była ewangelicka gmina kościelna z Rokietnicy. W kwietniu 1968 roku działka została przejęta przez Skarb Państwa. Pozostałością cmentarza jest aleja lipowa prowadząca od drogi z Kiekrza do Rokietnicy. Kończy się ona nieużywaną bramą, dziś awaryjną. W tej też części znajdowała się figura Matki Boskiej. Ufundowała ją rodzina Ciechanowskich.

Chorym Kiekrz służy zresztą od prawie stu lat, kiedy to ostatni właściciel – Władysław Ciechanowski w 1928 roku sprzedał majątek Kasie Chorych Poznania. Ciechanowscy mieszkali w dworku, w którym dziś (po przebudowie) mieszczą się biura ośrodka. W latach 1928-1931 obok dworku stanął piętrowy budynek, w którym w lecie mieszkały dzieci na koloniach. Szybko jednak kolonie letnie przekształcono na tzw. leczniczo-szkolne, funkcjonujące przez cały rok. Dzieci, głównie niedożywione i zagrożone gruźlicą, przyjeżdżały tu na trzy miesiące. Podczas jednego turnusu przebywało około 100 małych pacjentów. W 1934 roku obiekt stał się własnością Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Utworzono wówczas Prewentorium Przeciwgruźlicze dla Dzieci. Funkcjonowało ono do wybuchu II wojny światowej. W przeddzień agresji niemieckiej zostało zaadaptowane na polski szpital wojenny, ale okazał się niepotrzebny – już w pierwszych dniach września bez walk do Kiekrza wkroczyli Niemcy. Prewentorium otrzymał Landesversicherungsanstalt (Krajowy Zakład Ubezpieczeń), który przekazał go NSDAP. Do 1943 roku znajdowała się tu siedziba Hitlerjugend. Przebywało w niej około 190 Niemców w wieku 14-18 lat.W 1943 roku obiekt przekształcono na Zakład Gruźlicy Kostno-Stawowej dla niemieckich dzieci. Po wojnie, w lutym 1945 roku Miejski Komitet Opieki Społecznej w Poznaniu przemianował prewentorium na sierociniec. Znalazło się w nim ok. 40 dzieci, które podczas wojny zagubiły rodziców.

1 stycznia 1950 roku w Kiekrzu utworzono Państwowe Sanatorium Przeciwgruźlicze dla 150 pacjentów. Wtedy to rozbudowano obiekt, podwyższono o piętro najstarszą część, a dwa boczne pawilony połączono z częścią główną. Powstały warsztaty stolarskie, odbudowano magazyny, a w 1963 roku wykonano istniejące do dziś ogrodzenie z betonowych płyt. Sanatorium posiadało nieduże gospodarstwo rolne, hodowano trzodę chlewną na potrzeby żywieniowe pacjentów i personelu. Wybudowano mieszkania dla pracowników. W kwietniu 1967 roku ośrodek przekształcono w Sanatorium Rehabilitacyjne dla Dzieci ze schorzeniami narządu ruchu. W 1993 r. przemianowane zostało na Szpital Rehabilitacyjny dla Dzieci , a od 2013 r. funkcjonuje jako Ośrodek Rehabilitacyjny dla Dzieci.

Kiekrz po raz pierwszy pojawił się w dokumentach w 1386 roku wówczas miejscowość nazywała się Kerz (podobno od odgłosów ptaków). Dopiero w 1524 roku Kiekrzowi nadano dzisiejszą nazwę. Początkowo mieszkały tu rodziny Nałęczów, Łodziów oraz Lubów. Ci ostatni od nazwy miejscowości przyjęli nazwisko Kierscy. Należał do nich dwór, pola uprawne, las, jezioro oraz rzeczka zwana wówczas Brodem. Majątek kilka razy zmieniał przynależność państwową – był pod panowaniem pruskim, znalazł się w granicach Księstwa Warszawskiego, był częścią Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Po powstaniu wielkopolskim od 1921 roku była tu Polska.

Stary park jest dziś bardzo zaniedbany. W części „ewangelickiej” nie ma już nawet figury Matki Boskiej, bo podobno zwaliło się na nią drzewo. Tylko ptaki wciąż śpiewają, jak dawniej, gdy rozbrzmiewały tu głosy dzieci.

Za: proszewycieczki.wordpress.com / E. Nawrot (2000)