3. Dawni właściciele Kiekrza

W Kiekrzu początkowo mieszkały rodziny Nałęczów, Łodziów oraz Lubów (Lubiczów). Od XV w. pozostali w nim już tylko ci ostatni. Oni to przyjęli herb Jastrzębców. Herb ten to tarcza o błękitnym polu, w której zamieszczona jest złota podkowa, kierująca ku górze swe zakończenia, zawierająca sześć otworów na hacele. We wnętrzu tej podkowy znajduje się krzyż grecki. Nad koroną herbu zaś dominuje w locie jastrząb, trzymający w swych szponach dzwonki oraz podkowę. Z biegiem czasu od miejscowości Kiekrz przyjęli nazwisko Kierskich.

Pod koniec XIV stulecia znany był także właściciel m.in. Starzyn i pobliskiej Rokietnicy, Mikołaj, zwany Krwawym Diabłem; w latach 1381 – 1400, czyli do końca swego życia, zasłynął jako sędzia kaliski. On to ze zmiennym powodzeniem toczył spory w sądach, m.in. w 1386 r. z Bieniakiem Wyganowskim z Wyganowa w powiecie pyzdrskim o części dóbr Kiekrza, Starzyn i nieznanego obecnie Szeradowa (być może znajdowało się również w pobliżu Kiekrza). Pod koniec swego życia procesował się z Maciejem i Mikołajem z Zielątkowa o połowę dóbr w tych trzech miejscowościach, a potem o ich całość. W rezultacie ci dwaj ostatni zachowali połowę sołectwa w Kiekrzu.

Wspomniany Dobrogost znany jest także z prowadzonych w latach 1391 – 1392 procesów sądowych z Wojciechem z Lulina o jezioro, zaś z Piotrem z pobliskiego Psarskiego jako pozwany o wycięcie w Kiekrzu dwóch gajów. Wyroki z tych procesów nie są znane. W 1392 r. Dzierżek (Dziersław) Wielżyński z Kiekrza był także właścicielem Wielżyna oraz nie istniejącego Świączyna.

Znacznie więcej nazwisk właścicieli Kiekrza zachowało się w XVw. W latach 1418 – 1447 wśród nich był Wojciech syn Dziersława. Ponieważ nie miał on święceń kapłańskich, dlatego nie mógł długo być plebanem w tej miejscowości. Taka sytuacja zmusiła go do studiowania teologii w Akademii Krakowskiej. Otrzymał on w 1420 r. ponownie prowizję, i to papieską, na plebanię kierską. Dwa lata później uzyskał stopień bakalarza na tejże uczelni. Od 1426 r. był także altarzystą (zobowiązany do posługi duszpasterskiej przy wyznaczonym ołtarzu) altarii (ołtarza) Wniebowzięcia NMP w kościele św. Marii Magdaleny w Poznaniu, a w 1447 r., będąc dalej plebanem kierskim, otrzymał od papieża Mikołaja V propozycję na dwa beneficja (plebanie) w Polsce. Jeszcze dwa lata wcześniej jest on notowany także jako dziedzic Kiekrza. Być może, skorzystał z jednej z tych dwóch ekspektatyw papieskich i stąd wyprowadził się do innej miejscowości.

Z lat 1432 – 1436 znany jest ze swych wystąpień w sądzie Michał Duchman Kierski, syn Mikołaja z Chyb, brak Szczepana (Stefana) kanonika poznańskiego i Chwaliboga. Był on też właścicielem części Chyb. Wspólnie ze swymi braćmi toczył spór z Wincentym Czurydłą z Bielaw o posag Anny pochodzącej z Pasarskiego, matki tego ostatniego, który również był właścicielem części Chyb. Nie wiadomo, jak ten spór się zakończył. Nadto ręczył za swego brata Szczepana oraz zastępował w sądzie Szczepana Chybskiego z Gołaszyna. Prawdopodobnie jest to jedna i ta sama osoba.

W okresie 1433 – 1435 dał się poznać Michał Łuniak (Lunak, Lunay, Lunag) z Kiekrza, także właściciel Starzyn. Trudno ustalić czy jakaś część Kiekrza stanowiła jego własność. Prawdopodobnie był on bratem Wojciecha, z którym kupił tę wieś za 300 grzywien. W sporze ze wspomnianym Wincentym Czurydłą z Bielaw występował jako pełnomocnik Szczepana z Chyb.

Michał Kierski z Kiekrza działający w latach 1433 – 1436 to albo Łuniak albo Duchman. Maciej Kurek z Kiekrza, również właściciel Pawłowic, znany nam z lat 1445 – 1464, syn Michała Duchmana, brat Jarosława, Jana, Jakuba, a także być może Sędziwoja, mąż Doroty, a po kilku latach jako wdowiec ożeniony z Małgorzatą z Pawłowic, w 1447 r. pozwał, i to prawdopodobnie z pozytywnym skutkiem, dzierżawcę beneficjum kościelnego w Sobocie imieniem Bartłomiej. Tenże Maciej Kurek sprzedał swemu bratu Janowi z Pawłowic część swoich dóbr w tej wiosce, które otrzymał po innym swoim bracie Jarosławie, altarzyście w Kościanie. Wyglosz w 1453 r. jako dziedzic Kiekrza został zmuszony do prowadzenia procesu sądowego z miejscowym plebanem Maciejem.

Wspomniany już Jakub, brak Macieja Kurka, wzięty do niewoli przez Krzyżaków, znany jest z lat 1454 – 1475. On to po powrocie z niewoli, wspólnie ze swoim bratem Janem, także toczył bliżej nieokreślony spór z Wojciechem Bielawskim.

Kolejny syn Michała Duchmana, Jan Kierski, początkowo także właściciel Gałoszyna i Gowarzewa, zapisał w 1462 r. swojej żonie Małgorzacie 100 kóp (groszy) wiana na swej części Swadzimia, co znaczy, że systematycznie zwiększał swoje dobra, po dwóch latach kupił część Pawłowic. W 1475 r. ze swym bratem, wspomnianym Maciejem Kurkiem, procesował się z Wojciechem Bielawskim.

Sędziwój Kierski, właściciel części Kiekrza oraz Swadzimia, w 1463 r. zapisał swojej żonie Przybysławie na tych częściach po 150 grzywien posagu i wiana. Dwadzieścia lat później dalej pozostał dziedzicem Kiekrza. Był on wówczas ojcem Barbary, żony Mikołaja Węgierskiego oraz kolejnej córki, Katarzyny, żony Jerzego Przyborowskiego.

Spadkobiercą dóbr Michała Łuniaka został Bodzięta Pałuka, który w 1475 r. procesował się z Wojciechem z Bielaw o nieznane dobra. Do Bodzięta Pałuki należały też Starzyny. Po jego śmierci w 1481 r., właścicielka tych dwóch wsi, Frącka, dalej procesowała się z Wojciechem Bielawskim z Bielaw.

Dobra Kiekrza należały w 1483 r. do synów Jana Kierskiego, Szczepana i Sędziwoja z Gołaszyna oraz Małgorzaty, wdowy po Bodzięce i jej córki Frącki z Kiekrza.

Właścicielem Kiekrza był również Sędziwój Sadowski z Sadów. W 1498 r. jego patronatowi podlegał kościół kierski. Dziesięć lat wcześniej od Małgorzaty, wdowy po Bodzęcie zwanym Pałuką dziedzicu Kiekrza, kupił za 300 grzywien część tej miejscowości oraz w Rudowie i Starzynach wraz z jego sołectwem. W tym samym czasie za 420 grzywien dokonał także zakupu od Frącki (żona Mikołaja Radzikowskiego, chorążego dobrzańskiego) jej ojcowizny w Kiekrzu, Starzynach i Rudowie. Cztery lata później swojej siostrze zapisał z zastrzeżeniem prawa odkupu 5 grzywien czynszu na tych dwóch pierwszych wsiach oraz w Sadach i Strzeszynie. W 1503 r. także z zastrzeżeniem prawa odkupu, sprzedał za 100 grzywien Janowi z Osiecznej, altarzyście alterii św. Macieja i Jana Apostołów oraz św. Erazma i Katarzyny w kościele w Śremie, czynsz 6 grzywien na wsi Starzyny, połowie Kiekrza, połowie jeziora kierskiego oraz na całym Strzeszynie.

Michał Kierski to ostatni ze znanych dziedziców Kiekrza w Polsce średniowiecznej. Był on mężem kolejno Elżbiety Sobockiej, Doroty oraz Katarzyny. W 1497 r. swej pierwszej żonie, córce Dobrogosta Sobockiego, zapisał po 100 groszy posagu oraz wiana na połowie Kiekrza i Swadzimia. Trzy lata później, z niewiadomym skutkiem, toczył proces z Janem Bielawskim. W 1509 r. zapisał swemu synowi Janowi, którego zrodziła nieżyjąca już wtedy Dorota, 300 złotych także na Kiekrzu i Swadzimiu. Natomiast dwa lata później za 300 grzywien zakupił z zastrzeżeniem prawa odkupu od Jana (sędziego kaliskiego), Jakuba, Mikołaja i Wincentego Spławskich wraz z młynem wieś Kobylepole koło Poznania.

Tak więc Kierscy, którzy zamieszkiwali Kiekrz lub z niego się wywodzili, należeli do jego dziedziców, przeważnie jego części. Niektórzy z nich byli także właścicielami Starzyn (Wojciech Kierski i Michał Łuniak) oraz Pawłowic, Rokietnicy i Swadzimia.

Za: E. Nawrot (2000)